Tag

półmaraton

10. Półmaraton Rzeszowski – całkiem spoko

Co zrobić, aby na starcie nie paraliżował człowieka strach i jak przytłaczające oczekiwania wynikowe zamienić w pozytywne nastawienie i taką radosną mobilizację? Już mówię. W dzień przedstartowy,...

10 Poznań Półmaraton. Pstryczek w drewniany nos

Za rok jeden z tych startów, który po prostu nie wyszedł. Który czegoś tam mnie nauczył, pokazał miejsce w szeregu, ale generalnie niczym szczególnym nie zapisał się na kartach bloga....

Popsuty 8. Półmaraton Rzeszowski

Zjebałam – jak to literacko określił ojciec Błażej. No po prostu, najzwyczajniej w świecie, zjebałam. Mogłabym zwalać winę na zbyt okrągły czip, który ciążył przy bucie...

VII Półmaraton Rzeszowski – też da się ómrzeć

Może zacznę od tego, że po maratonie w Barcelonie miałam dość biegania. Delikatnie mówiąc. Pierwszy tydzień powoli przytomniałam, drugi coś na bajku kręciłam, a w trzecim to głównie...

Mokry podkoszulek

Tak, wiem to nieodpowiedzialne i książki mówią inaczej. Tak oczywiście, nie wypoczęłam po maratonie i za krótka to była przerwa. Tak, niestety, wciąż czuję nogi, a świeżość to ja chyba odzyskam...

7 Półmaraton Warszawski – kurtyna!

Jeśli miałabym jednym słowem opisać ten bieg – to chyba byłoby to „bosko”! Biegło mi się rewelacyjnie, jakoś tak lekko i radośnie (to chyba ta sławna adrenalina…)....