Lenistwo…

No dobra, niech będzie odpoczynek i regeneracja. Dla biegacza lepiej brzmi… Bo raz na jakiś czas trzeba. Miał być basen lub lekkie OWB, a jest prawie cały dzień pod kocem, z książką, internetem, Trójką oraz głupawymi serialami na VOD. Z wyrzutami sumienia też.

Ale przecież raz na jakiś czas można, a nawet trzeba poleniuchować. Hę?

Byleby się tylko nie przyzwyczaić.

O mnie

BO. Lub jak mawiają inni Bożena triathlonu. Biegam, pływam, kręcę i kocham góry. A swoje sportowe przygody opisuję tu. Zostań, poczytaj, skomentuj, przynajmniej jest śmiesznie.