Category

Takie tam

Maraton inny niż wszystkie

Przygotowania do pierwszego były jak podróż w kosmos. Wszystko nowe, inne, bywało, że bardzo trudne i pozornie nie do przejścia. Zaczynałam od zera. Od biegania do huśtawek i z powrotem, przekraczania magicznego tempa 5:50 na treningu, od okładów...
Read More

Log out

Wylogowałam się. Z treningów, motywacji, chęci umęczania się i przesuwania granic. Nie chce mi się, wkurzam się i rozleniwiam. Mdli mnie na samą myśl o tłuczeniu drugiego zakresu po asfalcie i bieganiu kilometrówek....
Read More

Gwałt na motylku

Szczerze? Nie sądziłam, że się uda. A już na pewno, nie tak szybko, choć i tak zeszło trochę, bo prawie dwa miesiące… Do tej pory wszyscy, którzy pływali motylem wydawali się być nadludźmi dla mnie jakimiś,...
Read More

Na spacerniaku

Coś Wam powiem. Muszę się do czegoś przyznać… Pewnie nie bardzo zrozumiecie, zwłaszcza, iż ja sama nie do końca ogarniam w zupełności, ale może choć inaczej spojrzycie na te moje profilowe różowe oksy...
Read More

Wszystkie odcienie siniaka

Spisać czy nie spisywać tego sezonu na straty. Trzymając lewą nogą w górze i przykładając zimne okłady do łopatki (również lewej) dumałam tak sobie w zeszłym tygodniu. Albo w kolejce do lekarza czekając też tak rozmyślałam. Wkurzać...
Read More