Category

Takie tam

Jaknoga

Jak noga? Pytają. I jak generalnie się czujesz? Dobrze jest, odpowiadam. Zrastam się i już nie płaczę. Dumam może tylko zbyt dużo… Dumam. Jaknoga to obecnie moje drugie imię. A nawet i pierwsze,...
Read More

Ściąga z szybkiej motywacji

Wszystko boli. Jest mi źle, zimno, jestem zmęczona, mam dość. Pierdolę nie biegnę, mówię sobie i chcę zejść z trasy. Albo rano w łóżku, gdy tak milutko jest i przytulnie, że z przyjemnością obróciłabym się na drugi bok...
Read More

Odchodzi się od Rzeźnika

Jestem szczerze i totalnie rozbrojona tymi pięknymi słowami, które piszecie tutaj, na facebooku, w prywatnych wiadomościach i w e-mailach na temat startu w Biegu Rzeźnika. Tymi kciukami w górę i serduszkami kierowanymi w moją stronę. Dziękuję!...
Read More

Myślę Rzeźnik

Otwieram oczy myślę Rzeźnik. Maluję paznokcie, czytam Dołęgowskich, rolluję swoją biedną łydkę, myślę Rzeźnik. Jem, biegam, jadę na rowerze, robię pĄkuce, myślę kurde Rzeźnik. Zasypiam, myślę...
Read More

Maraton inny niż wszystkie

Przygotowania do pierwszego były jak podróż w kosmos. Wszystko nowe, inne, bywało, że bardzo trudne i pozornie nie do przejścia. Zaczynałam od zera. Od biegania do huśtawek i z powrotem, przekraczania magicznego tempa 5:50 na treningu, od okładów...
Read More