Category

Takie tam


Triathlonowe kulki mocy

Haha, zarzekałam się kiedyś, że nigdy nie będzie tu żadnych przepisów kulinarnych… Ale po prostu najzwyczajniej szkoda, aby się ten przepis zmarnował. Jest prosty (najlepsza rekomendacja, że ja potrafię...
Read More

Ironman. Moja droga

Już podczas treningów przygotowawczych, okrojonych bo bez biegania, ale jednak wielogodzinnych, czułam, że mi się podoba. Potem niezapomniany, ba metafizyczny jakiś, start w Challenge Roth, gdzie wydarzyły się rzeczy,...
Read More

Czar objętości. Prysł

Szesnaście godzin! Dwadzieścia! Piętnaście i pół! A on to średnio nawet osiemnaście tygodniowo robi. Nie da się dziś chyba trenować bez informacji o tym, jak dużo na trening triathlonowy poświęcają inni. Wszak triathlonista, niczym...
Read More

Trenuję po to, by żreć

Jak w tytule (i złośliwcy w tym miejscu skomentują: „co widać”). Oczywiście, też po życiówki, by przekraczać bariery, dla realizacji marzeń blablabla, a czasem i rywalizacji. No i dla lajków trenuję – wiadomix!...
Read More

Rosterki

Tak, rosterki nie rozterki. Coś jak usterki albo frankfurterki. Bo te moje zmartwienia i wątpliwości to takie właśnie dyrdymały są. Bzdurki jakieś, duperele. Obyśmy wszyscy takie problemy mieli, powie mi...
Read More
1 2 3 16